Fajerwerki sylwestrowe
Bajki świąteczne,  U Szymańskich

Szymańscy w mieście – Sylwestrowe marzenia

W mieszkaniu cioci Ani panował wyjątkowy poranny gwar. W kuchni słychać było odgłosy miksera, w salonie rozlegał się śmiech, a z głośnika płynęła cicha, wesoła melodia. Za oknem wirujący śnieg przykrywał ulice cienkim, białym puchem. To był ostatni dzień roku – dzień, który w domu cioci zamieniał się w prawdziwą fabrykę przygotowań.

– Zróbmy dekoracje, zanim przyjdzie tata z zakupami! – zawołała Julka, stawiając na stole miseczkę z cekinami i papierowymi gwiazdkami.

Antek natychmiast porwał kilka balonów. – Ja robię potwory sylwestrowe! – ogłosił z powagą. Po chwili w powietrzu unosiły się trzy balony z dorysowanymi oczami i zębami.

– Wyglądają jak ty porannym kakao – mruknął Jakub, co wywołało salwę śmiechu.

Pola w tym czasie układała na parapecie plastikowe kubki z literkami. – Będzie napis „Witaj, Nowy Roku!” – oznajmiła.

Ciocia Ania zajrzała do pokoju z blachą pełną ciasteczek. – Kochani, wyglądacie jak prawdziwa ekipa organizatorów balu. Tylko nie zapomnijcie o odkurzaczu, zanim wasz tata zacznie się potykać o konfetti.

– Odkurzacz? – jęknął Antek. – A czy to może być nowa dyscyplina sportowa? Odkurzanie zespołowe?

Wszyscy się roześmiali. Atmosfera była radosna, trochę chaotyczna, ale pełna ciepła.

Julka w pewnym momencie stanęła w środku salonu, spojrzała na wirujące płatki śniegu za oknem i powiedziała:
– Wiecie co? W tym roku zrobimy coś wyjątkowego.

– Co tym razem? – zapytał z rezerwą Jakub, pamiętając jej ostatni wyjątkowy pomysł z eksperymentem na sokach, który skończył się fioletowym sufitem.

– Zrobimy słoik marzeń! – ogłosiła z dumą. – Każdy z nas napisze na karteczce swoje noworoczne postanowienie albo marzenie. Wrzucimy je do słoika, a za rok przeczytamy i zobaczymy, co się spełniło.

– Czyli taki… magiczny słoik? – dopytywał Antek z błyskiem w oku.

– Dokładnie! – potwierdziła ciocia, która właśnie przyniosła duży szklany słoik z metalową pokrywką. – A żeby był jeszcze bardziej magiczny, zrobimy na nim etykietę „Słoik Marzeń Szymańskich i Spółki”.

Pola przyniosła kolorowe karteczki i kredki, a dzieci usiadły przy stole. Nagle w całym mieszkaniu zrobiło się cicho. Każdy z nich pochylił się nad swoim małym kawałkiem papieru, jakby właśnie miał zapisać coś bardzo ważnego.

Julka pisała powoli, z językiem wysuniętym w skupieniu:

„Żeby cała rodzina była razem – w domu, bez przeprowadzek.”

Jakub szybko zapisał swoje:

„Zbudować robota, który sam posprząta pokój.”

Antek długo myślał, po czym nagle chwycił kredkę i dodał:

„Mieć własny kącik odkrywcy w nowym domu i dużo przygód.”

Pola uśmiechnęła się i dopisała:

„Spotykać się częściej z kuzynami, nawet jak wrócą do siebie.”

– Gotowe! – zawołał Antek i wrzucił swoją kartkę do słoika, jakby wrzucał monetę do fontanny życzeń. – Teraz musimy zamknąć go, żeby marzenia się nie ulotniły!

Jakub z powagą zakręcił pokrywkę. – Operacja „Nowy Rok” zakończona sukcesem.

Ciocia Ania ustawiła słoik na półce obok migoczących lampek. – Niech stoi tutaj. To będzie nasz strażnik marzeń.

Julka przytaknęła z zadowoleniem. – I niech pilnuje, żeby wszystkie się spełniły.

Za oknem zaczynało się ściemniać, śnieg wirował gęściej, a w mieszkaniu powoli zapalano lampki i świeczki. Tata wrócił z zakupów, niosąc butelkę soku i torbę pełną przekąsek.

– Gotowi na wieczorne świętowanie? – zapytał, stając w drzwiach. – Bo widzę, że tu już północna impreza w toku!

Antek wstał na baczność. – Jesteśmy gotowi do rozpoczęcia operacji „Sylwester”!

Julka klasnęła w dłonie. – Najpierw kolacja, potem zabawa, a przed północą… czytanie słoika!

– Brzmi jak plan! – przytaknęła Pola.

Wszyscy zaczęli pomagać w przygotowaniach. W kuchni pachniało pieczonym jabłkiem i cynamonem, a z głośników leciały znane melodie. Dzieci już wiedziały, że ten wieczór zapamiętają na długo.

Julka przebrała się w błyszczącą sukienkę i ogłosiła:
– Proszę państwa, witamy na Najbardziej Rodzinnym Balu Sylwestrowym Roku!

– Czy obowiązuje strój galowy? – zapytał Antek, poprawiając swoją czapkę z gazety.

– Oczywiście, panie elegancie – odpowiedziała Pola z uśmiechem. – Ale za oryginalność dostajesz dodatkowy punkt.

Jakub stanął z mikrofonem zrobionym z folii aluminiowej. – A teraz pierwszy punkt programu: quiz o mijającym roku! Kto pamięta, ile razy Antek zgubił rękawiczki w grudniu?

– Sześć! – krzyknęła Julka.

– Siedem! – poprawiła Pola.

– Źle! – zawołał Antek z dumą. – Osiem! Ale znalazły się cztery, więc to sukces!

Śmiech rozniósł się po całym pokoju.

Potem przyszedł czas na „pokaz fajerwerków” Antka – czyli latarka skierowana na srebrną folię, którą potrząsał z powagą.
– Uwaga, uwaga! Proszę nie zbliżać się do strefy eksplozji światła! – wołał teatralnym tonem.

Ciocia i tata rodzeństwa siedzieli na kanapie, trzymając kubki z gorącą herbatą. Wreszcie nadszedł moment, na który wszyscy czekali. Julka przyniosła Słoik Marzeń, który stał cały dzień na półce, błyszcząc w świetle lampek.

– Zanim powitamy Nowy Rok – powiedziała poważnym tonem – przeczytajmy nasze postanowienia. Zobaczymy, kto będzie miał najwięcej do roboty w przyszłym roku!

Antek podskoczył. – Ja pierwszy! – sięgnął po losową karteczkę i przeczytał:

„Zbudować robota, który sam posprząta pokój.”
– To Jakub! – zawołał z triumfem. – Ale ostrzegam, ten robot ma dużo pracy!

Jakub udawał obrażonego. – Mój robot będzie miał czujnik bałaganiarza Antka.

Kolejna kartka trafiła do Julki:

„Spotykać się częściej z kuzynami.” 

– To moje! – przyznała Pola. – Bo jak wy wrócicie, to musi być jakiś sposób, żebyśmy się nie rozjechali jak sanki na lodzie.

Ciocia Ania uśmiechnęła się ciepło. – To piękne marzenie, Polu.

W końcu Antek odczytał własną karteczkę:

„Mieć kącik odkrywcy w nowym domu i dużo przygód.”

 – O, to bardzo ambitny plan – powiedział tata. – Ale najpierw musimy mieć… nowy dom, prawda?

Julka wzięła do ręki ostatnią kartkę, lekko drżącą.

„Żeby cała rodzina była razem – w domu, bez przeprowadzek.”

W pokoju zapadła cisza. Ciocia spojrzała na dzieci, tata spuścił wzrok.

I właśnie wtedy zadzwonił telefon.

Tata odebrał, słuchał chwilę, a jego twarz rozjaśnił uśmiech.
– Dobrze, dziękuję! Tak, wspaniała wiadomość! – powiedział, po czym odłożył słuchawkę.
– Kochani, mam dla was noworoczną niespodziankę! – oznajmił.

– Kolejna partia pierników?! – zapytał Antek z nadzieją.

Tata roześmiał się. – Lepsza. Właśnie dzwonili z ekipy remontowej. Nasz dom jest gotowy.

Przez kilka sekund panowała cisza, po czym rozległ się pisk radości.

– Naprawdę?! – krzyknęła Julka, aż podskoczyła.
– Możemy wracać?! – spytał Jakub.
– I zrobić kącik odkrywcy?! – dodał Antek.

Tata przytaknął. – Tak, wszystko skończone. Wracamy jutro.

Pola patrzyła na nich z lekkim uśmiechem. – To znaczy… że już wyjeżdżacie?

Julka przytuliła ją mocno. – To nie koniec, tylko przerwa między odcinkami. Teraz ty przyjedziesz do nas.

Ciocia Ania otarła łzę i podeszła do dzieci. – Zostawcie słoik tutaj, dobrze? Będzie czekał do przyszłego roku. Sprawdzimy wtedy, ile marzeń się spełniło.

– Już jedno się spełniło – powiedziała cicho Julka. – To o rodzinie razem.

Kiedy zegar wskazał północ, wszyscy wyszli na balkon. Zimne powietrze pachniało śniegiem, a niebo rozświetlały pierwsze fajerwerki.

– Trzy, dwa, jeden… Szczęśliwego Nowego Roku! – krzyknęli wszyscy jednocześnie.

Tata spojrzał na dzieci, które wtuliły się w siebie pod jednym kocem.
– Nowy rok, nowy dom… i ta sama, najlepsza rodzina pod słońcem.

Julka uśmiechnęła się i spojrzała na błyszczący słoik w dłoniach cioci.
– Wiesz, tato? Myślę, że to był najpiękniejszy rok, jaki mogliśmy mieć. Bo zakończył się dokładnie tam, gdzie wszystko się zaczyna – razem.

A potem na niebie rozkwitł wielki, złoty fajerwerk. Jakby sam Nowy Rok chciał powiedzieć:

Marzenia Szymańskich spełnione.

Jak podobała Ci się bajka? 🌟

Średnia ocena: 4.9 / 5. Liczba oddanych głosów: 33

Oddaj pierwszy głos!

Przykro nam, że bajka nie przypadła Ci do gustu 😟

Pomóż nam się poprawić 🚀

Powiedz, czego zabrakło Ci w tej bajce

Jestem założycielem bloga i autorem bajek na bajkidoczytania.online. Po latach tworzenia opowieści "do szuflady" zdecydowałem się regularnie publikować je na blogu. Mam nadzieję, że Ty i Twoje dziecko znajdziecie tu coś dla siebie :)

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bajki dla dzieci do czytania | Darmowe bajki na dobranoc
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.